Przystań!              Księgarnia              Festiwal              Biuro              Butelka
Biuro Biuro
Przystań! Księgarnia
Festiwal Biuro
Publikuj
Reklama
Dystrybucja

Co nowego w Porcie

B I U R O   L I T E R A C K I E
  • Co nowego w Porcie
  • Czym się zajmujemy
  • Najważniejsze wydarzenia
  • Nagrody i wyróżnienia
  • Adresy i telefony
  • Praca i praktyki
  • Mapa serwisu
  • W Y D A W N I C T W A
    W S P Ó Ł P R A C A
    P U B L I K U J
    A U T O R Z Y
    P R A S A
    W R O C Ł A W   2 0 1 6

    Biurowe książki 2009: podsumowanie

    W ciągu kilku ostatnich dni wybieraliśmy z naszymi czytelnikami "Biurowe książki 2009 roku". Zastanawialiśmy się w Przystani!, który z trzydziestu czterech wydanych w mijającym roku tomów zaskoczył nas najbardziej, który sprawił frajdę, kto z autorów zdziwił, a kto rozczarował.

    Wśród najczęściej wymienianych książek znalazły się: Dni i noce Piotra Sommera: "tom niezwykły, językowo urzekający, na wskroś epifaniczny" (Mateusz Kotwica), gdzie "poeta z właściwą sobie sprawnością i lekkością buduje pozornie proste konstrukcje, które okazują się osobliwymi testami samego języka" (Marcin Orliński).

    "Książką kompletną, aktualną, porywającą za każdym razem" (Adrian Sinkowski), okazał się być tom Państwo P. Dariusza Sośnickiego, w którym "wiele się dzieje, obrazy i postacie przenikają się, tworząc obraz pomylonej współczesności" (Aleksandra Duź), "perspektywa zaskakuje, ale i pozwala osadzić kreowaną rzeczywistość w dotkliwym tu i teraz" (Michał Larek).

    Nie zabrakło głosów uznania dla Piosenki o zależnościach i uzależnieniach Tkaczyszyna: "Dycki zrobił wielka poetycką robotę, skoro materiałem wierszy wyszedł trochę poza świat 'mody' dla wybrańców" (Filip Wyszyński) oraz Radiowidma Agnieszki Mirahiny, której fraza "'uwodzi i oszwabia', nieoczekiwanie i niezauważalnie instaluje się w pamięci, osacza" (Katarzyna Kaczmarek).

    Wśród najczęściej wskazywanych tomów, które zasługują na literackie wyróżnienia, pojawiły się ponadto: Niepiosenki Mariusza Grzebalskiego, Doba hotelowa Bartłomieja Majzla, Sajgon Karola Maliszewskiego, Ekran kontrolny Jacka Dehnela, Makijaż Jerzego Jarniewicza, Świat nie scalony Kacpra Bartczaka oraz Wspólny język Julii Szychowiak.

    Z grona autorów przed debiutem, którzy powinni w najbliższym czasie wydać książkę, wskazywano na m.in. Mariusza Partykę i jego arkusz Wieża myśliwych - "te teksty dobrze się czyta, poruszają wyobraźnię i przywołują malownicze obrazy" (Aleksandra Duź) oraz Rafała Gawina (Przymiarki) "głównie ze względu na odwagę i bezkompromisowość jego poezji" (Michał Murowaniecki).

    Propozycja włączenia w wydawane przez Biuro Literackie tomy większej ilości książek prozatorskich oraz szkiców spotkała się z aprobatą czytelników. Pojawiła się również obawa, że tego typu działanie może zdominować poezję i odsunąć ją na dalszy plan. "Chciałbym jednak wierzyć, że w tym wszystkim nie zginie nigdy 'myśl przewodnia' i poezja się nie zagubi." (Marcin Jurzysta)

    Z drugiej strony "pojawienie się zagranicznej awangardowej powieści na gruncie polskim, to świetna sposobność do opozycyjnych działań względem umasowionej prozy. Dostrzegam w tym projekt, który ma na celu zestawienie w jednym miejscu 'wytchnienia' od płytkiej kultury dostępnej na co dzień.

    Poezja niezwykle często zaciera granice tradycyjnych podziałów, podobnie czyni nowoczesna proza, dlatego całość stanowi fascynujący z czytelniczego punktu widzenia przekrój ambitnej literatury" - stwierdził Mateusz Kotwica. "Stało się bardzo dobrze, że Biuro Literackie nie będzie już kojarzone wyłącznie z poezją. Mnie to cieszy, bo niszowe bywają także proza i eseistyka" - dodawał Jakub Winiarski.

    Wielu autorów w swoich głosach zwracało również uwagę na rolę tłumaczeń w Biurze Literackim. Pisał o tym Przemysław Rojek: "Działalność translatorska wrocławskiego wydawnictwa budzi szacunek. Przyswajanie - bądź przywracanie - polszczyźnie pisarzy, którzy na Zachodzie (ale też na Wschodzie i Południu;

    Dość wspomnieć o imponujących wrocławskich antologiach poezji nie tylko amerykańskiej i francuskiej, lecz również czeskiej czy ukraińskiej) są od lat postrzegani jako jeden z absolutnie niezbywalnych punktów odniesienia dla modernistycznych, awangardowych i ponowoczesnych dyskursów literackich jest przedsięwzięciem tyleż heroicznym, co pożądanym".

    To tylko kilka z wybranych wypowiedzi z debaty, którą w całości prześledzić można w Przystani! w portalu Biura Literackiego. Kolejna wymiana poglądów na ciekawy i zaskakujący temat już niebawem!


     
    Copyright © Biuro Literackie      |      O nas      |    Kontakt     |      Mapa serwisu      |      Poleć stronę znajomym      |      Dodaj do ulubionych