
Jarzmo
W swoich „zapiskach z badań na pograniczu poezji” Owczarek – okiem lirycznego antropologa – przygląda się plemieniu współczesnych poetów. Nie oszczędza przy tym samego siebie – czterdziestolatka chodzącego w uprzęży codziennych prac, strapień i obowiązków. Jarzmem poety jest też angaż w sprawy społeczno-polityczne, traktowane w tym tomie szczególnie ostro i bez skrupułów. Książka niegrzeczna, niepokorna i nieprzyjemna. Obowiązkowa!
Przemysław Owczarek zawsze wymagał od czytelnika wyjątkowego skupienia, uwagi i cierpliwości, mieszał wizyjność z intelektualizmem, obmyślał projekty książek i tak też rozgrywał wiersze wewnątrz tomów – między sobą oraz przeciw sobie. Z Jarzmem jest podobnie, a i sam tytuł nie obiecuje lekturowej swobody. Będziemy się poruszać raczej w kontekstach niewoli, zniewolenia, brzemienia, ograniczenia, ciężaru, ujarzmiania, zastanawiać się nad piętnem, ale też nad tym, co łączy i spaja (jak w etymologicznych korzeniach słowa). Nie będzie to zatem lektura łatwa, ale warta zachodu.
Jakub Skurtys